Posty

Dzień Dobry

Obraz
Dzień Dobry Żyję , bo biegam, a wtedy wiem, że żyję i jakby mało było to mam takie widoki jak w załączonym filmiku. W życiu można wszystko robić.  Można napisać książkę, zagrać banalną rolę w serialu, bądź teledysku, można boks uprawiać, jeździć na rowerze, konno, można Jezioro łabędzie odtańczyć, załapać się do cyrku i po linie śmigać, można też przed wypiciem setki na rurce zatańczyć🤣😁a po setce to już koniecznie. Trzeba żyć, póki życie trwa  Trzeba odważnie walczyć o siebie i tylko dla SIEBIE TYM OPTYMISTYCZNYM AKCENTEM KOŃCZĘ. PRZEPRASZAM ZA CHARAKTER pisma, ale roztrzaskałam kolejną szybkę. Pędzę się kąpać bo cuchnę gorzej niż skunks  przed rują..

MAMUTY ..M

Obraz
Dziwna era... Jak nie nosisz majtek, to ci tylko cipkę widać, ale jak nie masz kręgosłupa to mięczak jesteś.  Wypada poprosić:  ŚLIMAK, ŚLIMAK POKAŻ ROGI... Ludzie noszą majtki, a nie krępują się paradować bez kręgosłupa moralnego... Dziwny czas😰😰 Zastanawiam się, co może wywołać większe zażenowanie; 1) Chodzić nagim wśród ubranych? Czy może 2) Paradować na miękko, bez moralnego kręgosłupa, wmawiając otoczeniu, że mięczaki  są kul i należy mieć wyrąbane na wszystko i wszystkich! Przy drugim punkcie zatrzymałam się dłużej.... Co jeśli wszyscy tacy będziemy i kiedy spadniemy w przepaść studni nikt nam ręki nie poda, aby wytaszczyć w górę , bo wszyscy mamy-  będzie kolokwialnie,  mamo zamknij oczy: WYJEBANE! Nie łudźcie się, że dzisiaj przedstawię własne oblicze świętości. Mam z tym problem , bo ktoś mi zaiwanił aureolę. Jestem francą , jakich mało. Gdy pragnę zmienić świat, potrafię być bezkompromisowa i morduję słowem,

PRZYSZŁA BABA DO LEKARZA..

Obraz
Zdarzyło się Wam trafić do lekarza od , że tak rzeknę : Wszystkiego??? Las rąk dostrzegam, hahaha 😄 Wiedziałam,wiedziałam, że fuksiara ze mnie ... Dawno temu, chyba dawniej, niż dawno przybliżyłam w poście moją galopującą ułomność: Stałam się głucha, jak pień, może, ale nie mam pojęcia, czy dla pnia owa niedogodność była tak męcząca, jak dla mnie!!! To był ten dzień, kiedy wstałam na siku Głucha , niedomyta, w dodatku z bólem i miną cierpiętnicy postanowiłam: Odcinam głowę, albo walczę o słuch. Prościej było ruszyć do boju. Z odcinaniem takiej wielkiej dyni z uszami postanowiłam poczekać na internistę i chirurga... Od razu mi coś nie grało w tej kobiecie. Wyglądała na kata. Brakowało jej tasaka i czarnej narzutki na głowę... Pamiętam, że w tamtej sekundzie, gdy zaczynała wiercić pałeczką w moim kanale, było mi wszystko jedno. Wygrał ból. Wydałam się tak głośno , że tynk z sufitu opadł i oślepił nas obie. Na moment zarządzałam jedynie powonieniem ... W

GDYBY CHOCIAŻ MUCHA ZJAWIŁA SIĘ...

Obraz
Jak zobaczyłam wywiad z " KUBUSIEM" wiadomo , ktòrym, bo nie tym od miodku, to pomyślałam, że kolejna celebrytka się nudzi i postanowiła muchy poszukać,żeby ją zabić... Zabrałam Kachę do domu, żeby się nie zakurzyła w półmroku biblioteki😉💓 U mnie w domu,to przynajmniej spoci się na mokro... Minęło sporo czasu, zanim spojrzałam na pierwszą stronę... Oswajanie trwa... Pies też,nie tak od pierwszej chwili godzi się na towarzystwo pcheł.... No i jak przeczytałam rozdział to się zaczęło... Wpierw dostałam" rechotania pępka" . Zapomniałam wspomnieć, że książkę poczęłam rozbierać na plaży. Warunki wymusiły na mnie niekonwencjonalne zachowania. Wszystko przez Kaśkę Nosowską. Z tego wszystkiego, schowałam się pod koc . Dopiero tutaj poczułam się bezpiecznie. Zamknęła oczy i uwierzyłam, że nikt mnie nie widzi, a najważniejsze, nie słyszy dzikiego rechotu dobiegającego, chyba z mojego wnętrza. Do tego , akurat nie będę się przyznawać...

INSTRUKCJA OBSŁUGI...PROJEKT WC.

Obraz
Dziś będzie o nowoczesności. Stanowi ona dla mnie prawdziusieńką zmorę dnia codziennego... Technologia poszła tak do przodu, że toaleta stanowi dla blondynki wyzwanie. Dobrze, że byłyśmy w parze, bo przynajmniej nie czułam się osamotniona😃 - Może ma pani złotówkę na wymianę, bo tej mojej automat nie chce przyjąć?- Dwudziestoletnia dziewczyna wyglądała na poważnie zdesperowaną - Znaczy się , chyba dobrze rozumie?- Pytam, bo dotąd sądziłam, że indywidualnością jestem... - Powinnam od  pani przyjąć tę podrobioną i na oryginał zamienić???- Śmieję się rozbawiona, ratując jej majty gotówką, jeszcze gorącą, bo prosto z portfela... Spotkałyśmy się ponownie , przy myciu rączek. Gdyby nie ona, to bym ich nie obsuszyła. Winna mi to była za tę złotówkę... - Ten przycisk , o tutaj trzeba trącić i papier się drukuje- Instruowała mnie młodzież. Na wycieczkę do Poznania z synem pojechałam. Przysposobiam go do opieki geriatrycznej.... Wiecznie młoda nie będę. Niech

MÓJ PRYWATNY ĆPUN

Obraz

MÓJ PRYWATNY ĆPUN

Schowek na dworcu pod kafelką był pełen. Zostawił pieniądze za towar, tak jak się umawiali. Apetyt rozsadzał go od środka pustosząc mózg. Spadał w dół, bardzo powoli. Lubił to uczucie. W dłoni trzymał napoczętą dwusetkę. Wcale nie planował jechać do dzieci. Nie pokaże się tam bez pieniędzy. Wszystko co miał zostawiał w kiblu na dworcu. Zresztą, dzięki temu omijał kolejną nieprzyjemną sytuację. Agata z pewnością zrobiłaby mu przy dzieciakach karczemną awanturę, może nawet wezwałaby policję, a tak, tak był spokojny. Kinga też powinna przewidzieć, że swoimi dzikimi propozycjami prowokuje los. To uczucie … Uwielbiał, jak go wypełniało… Ponownie był Bogiem. Z błogością wypisaną na twarzy spoglądał na wyświetlacz telefonu, wybierając numer Darola. Dawno go nie słyszał, a dzisiaj zapragnął... - Zaginąłeś stary ? - Usłyszał pytanie, zamiast przywitania. - Czasami trzeba się wyrwać. - - Dałeś nogę, a my tęsknimy - - Dzwonię znaczy, że też tęsknię- - Nigdy byś nie uwierzył.-