WYMOWNE
- Mamo, co zrobię, jak zacznę łysieć?-
Spojrzałam na niego rozbawiona. Kolejny żart z życia w jego wymiarze.
- -Ogolisz się na zero-
- Czyli co? Będę wyglądał , jak penis???!!!-
- Możesz zawsze założyć okulary 😂-
- Taa, penis w okularach-
- Tak wygląda męskość synu-
Odpowiedziałam. Muszę dbać o jego zdrowie psychiczne. Im wcześniej zda sobie sprawę z konsekwencji posiadania testosteronu, tym zdrowiej będzie funkcjonować....
No i według mnie słusznie robisz, bo faktycznie pewne pytania mimo ich zawiłości powinny połączyć się z odpowiedzią. A dialog moim zdaniem wymiata. :)
OdpowiedzUsuńW miarę udało się z tym wyjazdem, choć powrót był trudny przez korki olbrzymie. Ale się jakoś do domu dostaliśmy w końcu.
Pozdrawiam!
Lubimy sobie pogawędzić.
OdpowiedzUsuńTaka nasza natura😂😁😀
Teraz korki się zaczęły wraz z falą wakacyjną. Najważniejsze, że relax złapałeś i wypocząłeś
Trochę drastycznie to zabrzmiało ;-) Ale skąd skojarzenie z penisem?
OdpowiedzUsuńRozmowa z nastolatkiem polega na minimalizacji wnikania. Lepiej się pośmiać, niż dać sprowokować😂😁😀
OdpowiedzUsuńJak byłem nieco młodszy też czasem miałem takie pytania, albo stwierdzenia, że szok. :)
OdpowiedzUsuńAno wiadomo, gadanie to sprawa całkiem fajna, zwłaszcza jak rozmówca jest ciekawy.
Coś tam ogarnąłem z wypoczynku, nie ma co. :)
Pozdrawiam!
chyba coś pojąłem...
OdpowiedzUsuńotóż kiedyś mój znajomy, długowłosy, brodaty, wąsaty, podjął męską /czytaj: pragmatyczną/ decyzję pozbycia się tego całego stuffu... wykonanie powierzył kobiecym rękom, w plenerze zresztą /również z pragmatyzmu/, a gdy usta od tych rąk rzekły "już", pognał do lustra... gdy w nie spojrzał, zakrzyknął:
- who-you are?...
nie do końca jednak jest jasne, jak było w temacie okularów... bo, że je nosi, to akurat wiadomo, ale czy wtedy też je założył?...
p.jzns :)...
Czyli zobaczył to, czego mój syn obawia się najbardziej😂😁😀
OdpowiedzUsuńZobaczyć odbicie męskości, osobliwe
Ale sobie znalazł porównanie Twój syn :
OdpowiedzUsuńDzieci to w ogóle mają genialne teksty.
Jego wyobraźnia przekracza wszelkie wyobrażenie😂😁😀
OdpowiedzUsuńOdpowiedziałabym, że raczej nie, bo ów organ nie ma uszu.
OdpowiedzUsuńMiałam szczęście, ze udało mi się powić córkę, która zadawała bardzo mało pytań;)
Miłego;)
A ja lubię gdy on pyta bo znaczy, że ciągle się rozwija i buzują w nim różnorakie emocje😂😁😀, za pytaniem idzie odpowiedź, za odpowiedzią spojrzenie, a na końcu rodzi się dystans. Okazuje się że najtrudniej to śmiać się z samego siebie 😀😀
OdpowiedzUsuńPozdrawiam Anabell
A ja lubię gdy on pyta bo znaczy, że ciągle się rozwija i buzują w nim różnorakie emocje😂😁😀, za pytaniem idzie odpowiedź, za odpowiedzią spojrzenie, a na końcu rodzi się dystans. Okazuje się że najtrudniej to śmiać się z samego siebie 😀😀
OdpowiedzUsuńPozdrawiam Anabell
Hahaha co za porównanie. :D
OdpowiedzUsuńAle lepiej reagować tak niż np. płaczem czy jakimś przejmowaniem się o to. :P
Mój syn nigdy nie płakał, jak był dzieckiem wręcz mu mówiłam, że czasami trzeba dać ujścia łzom.
OdpowiedzUsuńPoczuciem humoru za to mnie czasami powala.
Pozdrawiam
Wieś gminna niesie, że jeśli własny mocz wmasujesz w głowę to włosy odrosną i od siwieją. A czekaj On za młody na to :D
OdpowiedzUsuńPrzekażę mu koniecznie. Będzie jak znalazł.Uryna to cudotwórca😁
OdpowiedzUsuńhmmmm
OdpowiedzUsuńŁee to mój brat wręcz przeciwnie - każdy powód był dobry do płaczu. :P
OdpowiedzUsuń(generalnie nie mam pojęcia jak się odpowiada u Ciebie na komentarze :D)
Poroniony Twój brat jest z grupy wrażliwców, dokładnie, jak ja- każdy powód jest dobry, żeby się usmarkać. Mój syn pod tym względem jest odporniejszy, zimny jak lód.
OdpowiedzUsuńGeneralnie muszę znowu ze bić porządek z komentarzami😂😁😀
Hmm... Jak penis. No kurde, na to bym nie wpadł jednak :D.
OdpowiedzUsuńA widział
OdpowiedzUsuńPan???
Ja też byłam daleka od takiej sugestii, a tu proszę 😂😁😀Młody przerażony
@Anabell...
OdpowiedzUsuńktoś mi kiedyś udowadniał, że ten organ ma jednak uszy... przeprowadził eksperyment, mówił mu "nie stój!" i tenże nie stał, mówił mu "leż!" i tenże leżał...
co więcej, gdy przyszła asystentka eksperymentatora okazało się, że ów organ ma także oczy... podniósł się, samowolnie zresztą, by ją sobie obejrzeć...
p.jzns :)...
Hahaha PKanalia napiszemy o tym doświadczeniu książkę. Wchodzisz w układ ze mną?
OdpowiedzUsuń